Польскі эмігранцкі празаік Фларыян Чарнышэвіч (1900-1964) ня надта вядомы і ў Польшчы, а, мабыць, зусім -- у Беларусі. Між тым гэты аўтар, сам родам з Бабруйску, стварыў як бы эпічны малюнак жыцьця тутэйшай польскай засьцянковай шляхты пачатку XX стагодзьдзя. Ягонаму пяру належаць чатыры раманы, выдадзеныя ў Аргентыне, дзе ён жыў ажно з 1924 году:
1942 - Nadberezyńcy. Powieść w 3 tomach osnuta na tle prawdziwych wydarzeń
1953 - Wicik Żywica
1958 - Losy pasierbów
1963 - Chłopcy z Nowoszyszek
Вікіпэдыя падае захопленыя водгукі вядомых літаратараў, на чале з Чэславам Мілашам, якія наперабой параўноўваюць прозу Чарнышэвіча з творамі Сянкевіча, Міцкевіча, Талстога ды іншых слынных эпікаў. Пры гэтым адзначаецца, што Nadberezyńcy, "нягледзячы на выдатныя рэцэнзіі... з прычыны Другой сусьветнай вайны і яе палітычных наступстваў так і не ўвайшлі ў канон польскай літаратуры".
Здаецца, гэта варта прачытаць. Абы знайшлося :)
Эсэ Марыі Чапскай пра аўтара ды ягоныя кнігі (у тым ліку і пра беларусізмы ў іх мове) было надрукавана ў 1972 годзе ў лонданскім зборніку Pamiętnik Wileński, вартасьць якога для ўсіх, хто займаецца гісторыяй ды культурай краю, цяжка пераацаніць (гл. зьмест). У 2010 ён быў перадрукаваны ў Польшчы, але ў Беларусі дагэтуль маладаступны; прынамсі, электронны каталог Нац. б-кі яго не паказвае.
MARIA CZAPSKA
FLORIAN CZARNYSZEWICZ (1895–1964)
[Pamiętnik Wileński. Londyn – Łomianki, 2010. S.225–236. (Wyd. I – Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1972.)]
W sztabie gen. Konarzewskiego w Bobrujsku, rok 1919 czy 1920:
„Smolarzanie weszli i stanęli przy drzwiach nieśmiało.
– Proszę, proszę panowie ku stołowi – zapraszał generał – proszę siadać, od czego są krzesła?...
– Za nic w świecie nie usiądziemy przy Panu, generale, my ludzie prości, postoimy...
– Panie generale – zagadał stary Piotrowski – ja przyszedłem prosić pokornie ażeby pan naszą zaberezyńską ziemię raczył przyłączyć do Polski...
– Ależ panie – odparł generał – ja przecież nie jestem tym, który decyduje o przyłączeniu do Polski krajów...
Piotrowski jakby nie dosłyszał, albo nie zrozumiał słów generała, malując tęsknotę z jaką ludność chutorów i zaścianków czeka Polski «jak człowiek w Poście czeka Wielkanocy...»
- Panie generale, błagam cię, odbierz nas bolszewikom... Zmiłuj się nad nami!...
– Pan domaga się przyłączenia ziemi po Dniepr, a co pan powie na to, że ludzie zza Dniepru również o przyłączenie proszą?...
– Ludzie z za Dniepru również proszą?
– Tak proszę pana...
– ...A jest-że chociaż nadzieja, panie generale, że doczekamy się?..." (cytat z Nadberezyńców Floriana Czarnyszewicza).
Nie doczekali się. Traktat ryski przekreślił nadzieje ludności polskiej znad Berezyny, Szczary, Słuczy, Ptyczy... przekreślił, odstępując połowę Białorusi, szmat wielki dawnego Księstwa Litewskiego Rosji Sowieckiej. Ledwie powstała z gruzów Polska niepodległa nie ufała własnym siłom, chciała zgody ze Związkiem Radzieckim – traktat ryski miał być rękojmią trwałego pokoju.
( Read more... )
1942 - Nadberezyńcy. Powieść w 3 tomach osnuta na tle prawdziwych wydarzeń
1953 - Wicik Żywica
1958 - Losy pasierbów
1963 - Chłopcy z Nowoszyszek
Вікіпэдыя падае захопленыя водгукі вядомых літаратараў, на чале з Чэславам Мілашам, якія наперабой параўноўваюць прозу Чарнышэвіча з творамі Сянкевіча, Міцкевіча, Талстога ды іншых слынных эпікаў. Пры гэтым адзначаецца, што Nadberezyńcy, "нягледзячы на выдатныя рэцэнзіі... з прычыны Другой сусьветнай вайны і яе палітычных наступстваў так і не ўвайшлі ў канон польскай літаратуры".
Здаецца, гэта варта прачытаць. Абы знайшлося :)
Эсэ Марыі Чапскай пра аўтара ды ягоныя кнігі (у тым ліку і пра беларусізмы ў іх мове) было надрукавана ў 1972 годзе ў лонданскім зборніку Pamiętnik Wileński, вартасьць якога для ўсіх, хто займаецца гісторыяй ды культурай краю, цяжка пераацаніць (гл. зьмест). У 2010 ён быў перадрукаваны ў Польшчы, але ў Беларусі дагэтуль маладаступны; прынамсі, электронны каталог Нац. б-кі яго не паказвае.
MARIA CZAPSKA
FLORIAN CZARNYSZEWICZ (1895–1964)
[Pamiętnik Wileński. Londyn – Łomianki, 2010. S.225–236. (Wyd. I – Polska Fundacja Kulturalna, Londyn 1972.)]
W sztabie gen. Konarzewskiego w Bobrujsku, rok 1919 czy 1920:
„Smolarzanie weszli i stanęli przy drzwiach nieśmiało.
– Proszę, proszę panowie ku stołowi – zapraszał generał – proszę siadać, od czego są krzesła?...
– Za nic w świecie nie usiądziemy przy Panu, generale, my ludzie prości, postoimy...
– Panie generale – zagadał stary Piotrowski – ja przyszedłem prosić pokornie ażeby pan naszą zaberezyńską ziemię raczył przyłączyć do Polski...
– Ależ panie – odparł generał – ja przecież nie jestem tym, który decyduje o przyłączeniu do Polski krajów...
Piotrowski jakby nie dosłyszał, albo nie zrozumiał słów generała, malując tęsknotę z jaką ludność chutorów i zaścianków czeka Polski «jak człowiek w Poście czeka Wielkanocy...»
- Panie generale, błagam cię, odbierz nas bolszewikom... Zmiłuj się nad nami!...
– Pan domaga się przyłączenia ziemi po Dniepr, a co pan powie na to, że ludzie zza Dniepru również o przyłączenie proszą?...
– Ludzie z za Dniepru również proszą?
– Tak proszę pana...
– ...A jest-że chociaż nadzieja, panie generale, że doczekamy się?..." (cytat z Nadberezyńców Floriana Czarnyszewicza).
Nie doczekali się. Traktat ryski przekreślił nadzieje ludności polskiej znad Berezyny, Szczary, Słuczy, Ptyczy... przekreślił, odstępując połowę Białorusi, szmat wielki dawnego Księstwa Litewskiego Rosji Sowieckiej. Ledwie powstała z gruzów Polska niepodległa nie ufała własnym siłom, chciała zgody ze Związkiem Radzieckim – traktat ryski miał być rękojmią trwałego pokoju.
( Read more... )